Czy Bao Bao to manifest osobowości?

2017-10-25
Ostatnio żyję bardzo dynamicznie. Przede wszystkim rozwijam moją pasję numer jeden - dobieranie dodatków dla was, abyście czuły się bardziej kobieco i miały więcej odwagi w swoim codziennym życiu. Oprócz tego motywuję siebie oraz innych do uprawiania sportu. Dopiero co wróciłam z półmaratonu w Amsterdamie, a przede mną już maraton w Nicei. Czasu mam coraz mniej.


Alexis Bittar "Sztywna bransoletka. Gdy jesteś totalnie na czasie..." Monica Di Creddo "Długi wisior. Fatima"

Zapewne częściej teraz przechodzę to, co wam jest dobrze znane. Ubieram się rano w biegu i właściwie zależy mi tylko na tym, aby było wygodnie. O jakimkolwiek zróżnicowaniu garderoby nawet nie myślę.

Taka sytuacja. Wróciłam w czwartek do domu około 23, a następnego dnia miałam prowadzić spotkanie z klientkami w Nowym Sączu. Czas miałam ograniczony, więc wybrałam sen, bo ten, jak wiadomo, jest najlepszy na wszystko.


Bao Bao by Issey Miyake 

Wczesny, piątkowy poranek. Jeszcze ciemno. Mam 30 minut na spakowanie się i prysznic. Wypijam szybko wodę z imbirem, cytryną oraz goździkami i ruszam.

Walczę z nałogiem picia kawy i zamieniam ten cudowny aromatyczny smak na wodę z cytryną i goździkami, więc osiągam pewien sukces, ale jednak niepełny, bo w ogóle nie mam pomysłu, w co się ubrać wieczorem. Pakuję buty do biegania, bo z tym wyborem nigdy nie mam problemu i odkładam martwienie się na później.

Efekt jest taki, że na spotkaniu z klientkami ubrana jestem komfortowo. Zakładam zawiązywane na troczki, białe spodnie w paski z Seulu i bawełnianą, czarno-białą bluzkę w kropki z Zary za 40 zł. Obie części garderoby zakrywają wszelkie niedoskonałości mojej sylwetki. Narzucam na to niedbale czarne, ażurowe wdzianko, które przywiozłam z Hong Kongu. Strój jest luźny, ale czarny, imitujący skórę sweterek dodaje wieczorowej elegancji.  Teraz czas na podrasowanie.

I oto testuję na sobie teorię, którą wygłaszam regularnie w naszych rozmowach w butiku lub na czacie*: to dodatki tworzą efekt. Dobre buty zawsze cię uratują, a w połączeniu ze zjawiskową biżuterią - efekt murowany!

*(Bardzo Wam ten czat na stronie kateandkate.pl polecam! Właściwie jestem na nim non-stop. I szybko odpowiadam.)

Zakładam wyszukane na promocji w Paryżu botki w panterkę Jil Sander i łączę je z Fatimą, pięknym naszyjnikiem od Monica di Creddo z Sao Paulo. Biżuteria z antycznego złota świetnie koresponduje z jaśniejszą bransoletą ozdobioną delikatnymi kryształami. To moje nowe odkrycie - sztywne bransolety wykonane z gniecionego metalu.


Alexis Bittar "Sztywna bransoletka. Gdy jesteś totalnie na czasie..." Monica Di Creddo "Długi wisior. Fatima"

W trakcie spotkania czuję się wyluzowana i w dodatku wiem, że wyróżniam się na tle pozostałych gości. Najważniejsze, że jestem swobodna i mam pozytywny nastrój. Po prostu jestem gotowa na zdobywanie świata! Ta biżuteria, pozornie nie pasująca do siebie, to manifest mojej osobowości.

Panie pytają mnie o biżuterię i kompletnie nie zauważają ani że strój, który mam na sobie, choć może trochę szalony, to jest zdecydowanie casual, ani że wydałam na niego nie więcej, niż 200 zł.

Ech, miało być o torebkach, a wyszło o kobiecym punkcie widzenia.


Bao Bao by Issey Miyake "Torebka. Zielony messenger Bao Bao""Torebka. Fioletowa shoperka Bao Bao"

W takim razie krótko. (Ale wrócę do tematu w kolejnym artykule!) Pytanie brzmi: dlaczego torebki Bao Bao od japońskiego projektanta Issey Miyake są takie drogie? Przecież nie są wykonane ze skóry, tylko z PCV i winylu.

Poniżej kilka zdjęć stylizacyjnych, które, jak sądzę, odpowiedzą za mnie. Wiecie, że najbardziej kocham biżuterię, ale te torebki są tak wyjątkowe, że uwielbiam w stopniu porównywalnym. Są świetnym manifestem osobowości. Bao Bao to seria dla kobiet odważnych, które mają do siebie dystans. Pozwolą wam „wykrzyczeć” wasze prawdziwe „ja”!


Bao Bao by Issey Miyake "Torebka. Zielona shoperka Bao Bao""Torebka. Niebieski messenger Bao Bao"

A czy się wyróżnicie? Czy będą was ubierać? Biorąc pod uwagę, ile kobiet przychodzi do mnie, bo zaczepiło was na ulicy, żeby zapytać, skąd macie takie małe dzieło sztuki - zdecydowanie tak!

A cena...? Skoro możemy się dobrze ubrać za 200 zł, to może warto odłożyć na coś, co kosztuje, ale skutecznie buduje styl. Coś, co pozwala wam się łatwo spakować na ważne wyjazdy służbowe i być zauważonymi.
Pokaż więcej wpisów z Październik 2017
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixel