Często pytacie mnie o kolczyki na wyjście, a nawet na imprezę ślubną…

2017-06-29
Na początek może kilka słów, jak zmieniła się moda. Kiedy w 2008 roku otwierałam firmę, to szaleństwem, które trwało zresztą kilka lat, było noszenie dużych kolczyków z kryształami.  Im większe były kolczyki i kryształy, tym lepiej.

Kolczyki wiszące. Niech to będzie nasz czas!
Marek Wójcicki "Kolczyki wiszące. Niech to będzie nasz czas!"

Dzisiaj taką biżuterię nosimy tylko na naprawdę wielkie wyjścia, np. wystąpienia przed bardzo dużym audytorium. Ostatnio stylizację tego typu przygotowałam dla Beaty, jednej z moich ulubionych klientek i świetnej kobiety, która pracuje jako ordynator oddziału kardiologii szpitala w Tarnowskich Górach. Beata założyła piękne długie kolczyki w kolorze szarego diamentu i poprowadziła w nich charytatywną galę na rzecz oddziału udarowego. (Więcej o akcji na Facebooku oraz na Blogu)


Anne Hultquist "Kolczyki wiszące. Zachód słońca na Saharze", Caleidoscopio "Duży pierścionek. W rozkwicie", Giampiero Alcozer "Sztywna bransoletka. Sezamie, otwórz się!" 

Oczywiście - ślub czy okrągła rocznica naszych rodziców to również wielkie wyjście. Zgadzam się! Jednak na tego typu imprezy zakładamy dzisiaj biżuterię, która nie jest „bohaterem pierwszego planu”. W stylizacjach na wyjście stosuje się zasadę, że to my jesteśmy najważniejsze. Mamy wyglądać naturalnie, tak jakbyśmy dopiero co wstały z łóżka i od niechcenia narzuciły na siebie sukienkę oraz trochę błyskotek.

Dzisiaj mam kilka propozycji, które pozwolą Wam wyglądać elegancko, adekwatnie do okazji, ale też naturalnie i seksownie.


Caleidoscopio "Kolczyki wkrętki. Wybacz", Evelyne La Hola "Bransoletka skórzana. W tych kolorach jest moje szaleństwo"

Jeżeli owal twarzy „wymagałby” dłuższych kolczyków, proponuję wszelkie modele z łańcuszkami i chwostami. Tego typu biżuteria naturalnie wtapia się we włosy, ale jest widoczna! Łańcuszki, pędzelki czy chwosty podążają za naszymi ruchami, dając efekt zwiewności. Dodaje to tajemniczości, kiedy nikt nie wie do końca, co lśni w naszych włosach. I to jest właśnie prawdziwa elegancja.

Dla zwolenniczek dużych, migoczących kryształów mam dobrą wiadomość. Nosimy je, ale w wersji krótszej, przy uchu, tak jak kiedyś już lansował dom mody Dior. Długie spowodować mogą przesyt.


Marek Wójcicki "Kolczyki wiszące. Frywolnie iskrzy"

Biżuterię z perłami lub kryształami polecam w kolorach pudrowego różu lub delikatnego łososia. Dlaczego? Przymierzcie i przekonajcie się same! Będziecie wyglądać, jakbyście spały po 10 godzin i każdy dzień zaczynały lampką różowego szampana!

Z kolei miłośniczki koloru zachęcam do błękitów i jasnych granatów. Trzymajcie je jednak blisko uchu, niech rozświetlają twarz.

Nie przejdziecie niezauważone! Polecam! Kate
Pokaż więcej wpisów z Czerwiec 2017
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixel